Rzecz o świecie pisana przez dwóch pragmatycznych i wizjonersko usposobionych młodych ludzi. Co prawda ocieka sarkazmem, spermą i alkoholem, ale czujcie się jak u siebie.

czwartek, 29 maja 2008

Następnego dnia siadł na parapecie, gdy ja jeszcze spałem. Chciał mnie obudzić stukaniem w okno, ale nie wiedział, że ja wybieram innych przyjaciół, zawsze w nocy.

3 komentarze:

messerschmitt pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
messerschmitt pisze...

Stowarzyszenie poetów przemocy / nigdy w dzień / zawsze w nocy / la la la la la

Unknown pisze...

kaenżet - reaktywacja.