Widziałem dziś perkoza. Ale jak wróciłem do domu, to nie mogłem sobie uzmysłowić, że istnieje jakieś zwierzę na "p" na siedem liter.
Rzecz o świecie pisana przez dwóch pragmatycznych i wizjonersko usposobionych młodych ludzi. Co prawda ocieka sarkazmem, spermą i alkoholem, ale czujcie się jak u siebie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz