Rzecz o świecie pisana przez dwóch pragmatycznych i wizjonersko usposobionych młodych ludzi. Co prawda ocieka sarkazmem, spermą i alkoholem, ale czujcie się jak u siebie.

niedziela, 23 grudnia 2007

[1+2=3]

I


Miał czasu nocy, usiadł pióra, sobie i pisać. Nie Same, mówiąc przychodziło pisanie. Miał odczuć opisania, tylko, dla, żeby nim zapomniała. Pomyślał. Do. Co dzień. W.

- "Się?"
- "Świetnie."
- "Się ciebie. O."
- "Tak, niepotrzebnie." ..

Zaczął, uznał za. Dał spokój, myśli później. W po mu dziś. Tak z nie. Mąk.


II



Dużo w, więc do, zrobił kawę zaczął. Myśli przychodziły, szczerze trudno mu. Nie szalonych do, chciał, chyba potomności, o nie. Cóż, To roboty. Za . Zaczął końcu.

- "Dobrze czujesz?"
- "Tak."
- "Martwię o. Wiesz tym?
- "Wiem, ale. Dzięki." ..

Tak, ale to chujowe. Sobie zostawił na. Bo sumie co to. I nic tego będzie. Szkoda.


III


I tak na co dzień, wszystko jakieś skomplikowane.

Brak komentarzy: