A wy ciągle o tej miłości. Wstydzilibyście się. "Kochaj bliźniego swego jak siebie samego", "Czcij tego, a tamtego nie", "na to pluj, a tamto pod niebiosa wykochiwuj". A wy ciągle o tej miłości, jakby mało było innych rzeczy wartych, byście palcami je wytknęli w pokojowym geście. Wstydzilibyście się. Gdyby do czegoś prowadziło/a, mógłbym się zgodzić. Ale nie prowadzi - koncentruje się raczej na paru tylko dziedzinach, z których każda jest raczej poboczną. A wy tylko o tej miłości. Wstydzilibyście się.
Rzecz o świecie pisana przez dwóch pragmatycznych i wizjonersko usposobionych młodych ludzi. Co prawda ocieka sarkazmem, spermą i alkoholem, ale czujcie się jak u siebie.
wtorek, 20 listopada 2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
A czemu by nie? Skoro można o czym innym, można równie dobrze o tym. O czymś, cholera, trzeba. Choć niektórzy preferują zrzędzenie.
Prześlij komentarz