- Wiesz? Ja to jest totalnie małym, zwykłym człowiekiem, tak się ostatnio czuję. Ja nic nie dokonałem takiego, o czym przyszłe pokolenia mogłyby pamiętać. Nie zrobiłem takich kurwa rzeczy, żeby wnukowie mówili o mnie jak o swoim ulubionym dziadku. Nie zarobiłem tylu pieniędzy ile bym chciał, nie dupczyłem nawet tyle ile bym chciał. Nigdy nie chciałem się narzucać, wiesz. To moje piwo? Dziękuję. No i, wiesz, nie byłem nigdy dobrym uczniem, nie skończyłem studiów nawet. Tak, mam ognia. Kiedyś pisałem wiersze, o - ale chujowe były. I jeszcze ostatnio wszystko się pierdoli. Mam syna recydywistę, żona odeszła. Widzisz, jakim jestem normalnym Włodkiem, z popierdolonym życiem.
- A jak masz na imię?
- Włodek.
- To wypierdalaj, Włodek.
Rzecz o świecie pisana przez dwóch pragmatycznych i wizjonersko usposobionych młodych ludzi. Co prawda ocieka sarkazmem, spermą i alkoholem, ale czujcie się jak u siebie.
wtorek, 6 listopada 2007
[starowiślna 22/ 23:15]
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz