Rzecz o świecie pisana przez dwóch pragmatycznych i wizjonersko usposobionych młodych ludzi. Co prawda ocieka sarkazmem, spermą i alkoholem, ale czujcie się jak u siebie.

niedziela, 22 lutego 2009

pa-pa.

Jest, rozumiesz, wizyta duszpasterska - misja, rozumiesz. Człowieku, Papież przyjeżdża.

Wiesz, papamobile to nie telefonia komórkowa.

Stoi tłum, wszyscy w szczęśliwych maskach. Człowieku, ich Papa przyjeżdża. Bawić się będą, modlić i kontemplować - wszystko oczywiście na największym stadionie w Polsce. Tym na czterdzieści siedem tysięcy trzysta osób.

Już ląduje, na lotnisku imienia JPII, żeby potem przejechać się ulicą imienia JPII, a potem zjeść obiadek na talerzu z grawerem - JPII.

Ale nie.

On ląduje, na tym lotnisku w samolocie TUPOLEV S52, czterdziestoletnim relikcie peerelu z JPII na skrzydłach i polskim orzełkiem na drzwiach. Wylądował. Otwierają się drzwi, a tłum wiwatuje.

Już wszystko gotowe na wizytę Papy. BE-NE-DE-TTO, krzyczy tłum.

Drzwi otwarte, wychodzą klerycy - jeden po lewej, drugi po prawej ręce Ojca Świętego. Ojciec Święty, Benedykt XXVI, napierdolony tak, że muszą go trzymać, żeby sobie krzyżyka nie obrzygał.

Wynoszą Papę z latającego potwora, ten się budzi, wypierdala glebę na płycie lotniska. Tłum wiwatuje, oczywiście. Podchodzi Papież do mikrofonu, zdejmuje tą śmieszną czapkę z głowy, trzyma się prowizorycznego ołtarza, bierze mikrofon do ręki pijackim gestem i mówi. "Skurwysyny, ale się napierdoliłem.".

Tłum wiwatuje.

Be-ne-de-tto.

Komunię będzie odprawiać. Oto baranek boży, coś tam coś tam, tylko ze po niemiecku. Bierze kielich, pokaźny łyk wina, i nagle się do niego zrzygał po prostu. Tłum wiwatuje.

Papieski pomocnik, imć kardynał Alberto Solano CVI, o.p, pyta się go - "ojcze, strasznie się ukurwiłeś."

Papież na to -


"I chuj, przecież na urlopie jestem."

7 komentarzy:

messerschmitt pisze...

Antyklerykał :P

anorexorcist pisze...

a tak mi coś pierdalnęło dziś. rozumiesz.

messerschmitt pisze...

"Bierze kielich, pokaźny łyk wina, i nagle się do niego zrzygał po prostu."
Za to zdanie z wypracowania w 6. klasie podstawówki dostałbyś dwa na szynach. Jest zajebiste.
Rozumiem.

anorexorcist pisze...

wiesz przez co to wszystko? przez papierosy i alkohol. bez nich pewnie potrafiłbym pisać sprawnie po polsku. ale ja delikatny jestem na kacu. rozumiesz.

messerschmitt pisze...

- Podwójną wódkę ze spritem proszę.

anorexorcist pisze...

"
- poproszę pół litra. i wodę mineralną gazowaną.

- pan tym przepija?

- tak, ja tym przepijam."

maszkiew pisze...

"Główny bohater postanawia zdjąć swoje maski i żyć poza schematami i normami społecznymi. Zmiany w swoim życiu zaczyna od fryzury"