Pewnego pięknego dnia odzyskamy wszystko. Wszystko co widzieliśmy kiedyś i czego nie mogliśmy mieć - aż do teraz. Odzyskamy umiejętność pisania po polsku, koncentracji i mobilizacji. Pamiętasz, jak byłeś w filmie amerykańskim? Ze swoim ojcem, w czasie świąt bożego narodzenia (specjalnie z małej litery). Widziałeś sklepy z zabawkami, widziałeś damską bieliznę i setki krawatów w wielkim sklepie handlowym. Wiedziałeś, że nie możesz tego wszystkiego mieć, ale teraz - mówię ci - odzyskamy. Będziesz miał to wszystko - nawet Jolę z działu personalnego, tą laskę, która ci kawę parzy dzień w dzień.
Problem tylko, jak słusznie zauważyłeś, z metodą. Otóż, metod, powiadam, jest wiele. Metoda na wypadanie włosów. Metoda wątpiąca. Metoda na włączanie telewizora bez wstawania z łóżka. Metoda na metodę. Idea idealna. Niestety, powiadam, biada ci - metodą na odzyskanie wszystkiego jest trutka na szczury.
Rzecz o świecie pisana przez dwóch pragmatycznych i wizjonersko usposobionych młodych ludzi. Co prawda ocieka sarkazmem, spermą i alkoholem, ale czujcie się jak u siebie.
wtorek, 28 października 2008
odzyskaliśmy
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
2 komentarze:
No wreszcie, no wreszcie.
za zwłokę przeproszewicz - tfu, jebany internet.
Prześlij komentarz