Rzecz o świecie pisana przez dwóch pragmatycznych i wizjonersko usposobionych młodych ludzi. Co prawda ocieka sarkazmem, spermą i alkoholem, ale czujcie się jak u siebie.

czwartek, 17 lipca 2008

panowie, kurwa.

Marks nie żyje.

Boga nie ma.

A mnie boli głowa.

Brak komentarzy: