Rzecz o świecie pisana przez dwóch pragmatycznych i wizjonersko usposobionych młodych ludzi. Co prawda ocieka sarkazmem, spermą i alkoholem, ale czujcie się jak u siebie.

środa, 4 czerwca 2008

Wchodzę sobie do kuchni, odpalam papieroska, patrzę - a tu po blacie roboczym truchło jakiegoś owada się wala. A to ścierwo, myślę sobie, żeby w mojej kuchni tak nieestetycznie kitę odwalić? A owad nic. Dalej nie żyje. No to zdmuchnąłem bydlaka do zlewu i w tym momencie zza pleców wrzasnął wzburzony głos Pana Boga:
- Pięknie, to ja sam w pokoju, a ty tu trupa dmuchasz?!






(mocno inspirowane.)

Brak komentarzy: