Rzecz o świecie pisana przez dwóch pragmatycznych i wizjonersko usposobionych młodych ludzi. Co prawda ocieka sarkazmem, spermą i alkoholem, ale czujcie się jak u siebie.

sobota, 14 czerwca 2008

przyszedł i chciał mnie wyrzucić z pokoju. wygrał, przekupił mnie ciasteczkami, bo jestem strasznie napalony na słodycze.

3 komentarze:

messerschmitt pisze...

A ja na śmierć.

anorexorcist pisze...

czyżby.

messerschmitt pisze...

Nic na pewno, choć śmierć, pewno, na pewno.