przyszedł i chciał mnie wyrzucić z pokoju. wygrał, przekupił mnie ciasteczkami, bo jestem strasznie napalony na słodycze.
Rzecz o świecie pisana przez dwóch pragmatycznych i wizjonersko usposobionych młodych ludzi. Co prawda ocieka sarkazmem, spermą i alkoholem, ale czujcie się jak u siebie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
3 komentarze:
A ja na śmierć.
czyżby.
Nic na pewno, choć śmierć, pewno, na pewno.
Prześlij komentarz