Rzecz o świecie pisana przez dwóch pragmatycznych i wizjonersko usposobionych młodych ludzi. Co prawda ocieka sarkazmem, spermą i alkoholem, ale czujcie się jak u siebie.

czwartek, 9 sierpnia 2007

sterowany jest ten świat.

To wszystko musi się dziać według jakiegoś z góry ustalonego planu. Niemożliwe jest, żeby cały świat dział się sam, bez palca Stwórcy. Który idiota oddałby taką władzę?

Na globie ziemskim mają miejsce miliardy istnień. Każde z nich to osobna historia. Każde z nich żyje swoim życiem, ma swoją świadomość, swoje kochanki, podatki i kwiatki w ogródku. Tyle miliardów ludzi - żyjących w różnych zakamarkach ziemi, tyle zwierząt im towarzyszących. Czy logiczne jest, że ten kto to wszystko powołał do życia, sam w je teraz nie ingeruje, choćby dla zabawy?

Ktoś powołał ten świat z nieznanych mu przyczyn - bawić mu się chciało, albo kaprys miał. Różnie ludzie mówią - jedni, że w 7 dni, drudzy że to był wybuch i ewolucja. Ale faktem jest, że nawet ten wybuch musiał być czymś sprokurowany, tzw Palcem Bożym.

Nie obchodzi mnie, jak ten Bóg się nazywa. Czy Jehova, czy Jah, czy Haare Kryszna. Ktoś stworzył to, po czym teraz wszyscy stąpamy. My sami nazywamy nasz glob "bożym podwórkiem".
Jeśli byłoby to prawdą, to wszyscy żyjemy według z góry założonego planu. Czytać można historię świata, jego przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, jak książkę - a kiedyś musi nadejść koniec, bo książki z założenia mają prolog, epilog, początek i koniec.

Rzecz w tym, że sam nie wierzę w co napisałem i że wcale mi się teoria o sterowaniu świata przez Wielkiego Brata nie podoba.

Brak komentarzy: