Rzecz o świecie pisana przez dwóch pragmatycznych i wizjonersko usposobionych młodych ludzi. Co prawda ocieka sarkazmem, spermą i alkoholem, ale czujcie się jak u siebie.

piątek, 27 lipca 2007

Nie mogę zrozumieć, dlaczego pierzemy mózgi..

Dla mnie bajka jest innego rodzaju. Dlaczego niby wpaja się młodemu człowiekowi kicz, zamiast sztuki? Dlaczego młody człowiek nie może dojść do tego, czego szuka w muzyce, sam? Karmi się nas papą, panie bracie.

Trzynastolatek potrzebuje kogoś, kto by mógł mu podpowiedzieć, czego może zacząć słuchać, co ma jakie wartości, w co warto się zagłębić, a co gówno, etc. W błogosławionym położeniu ten, któremu podpowie brat, siostra, kuzyn - ten który na podpowiedź nie może liczyć, sięga po środek najwygodniejszy - MTV. I tu jest przysłowiowy pies pogrzebany.

Naszym problemem jest MTV, pieprzyć MTV. Pieprzyć także VH1 (choć może troszkę mniej), pieprzyć zdecydowanie inne "4funy". Czemu w stacji muzycznej, jaką niewątpliwie nazywa samą siebie MTV, więcej jest teleturniejów, talk-show, konkursideł, pokazów mody, niż muzyki? Żeby utrafić na moment, kiedy na MTV pokazywany jest teledysk, trzeba mieć szczęście. A to Xzibit picuje komuś brykę, a to banda nastolatków zamknięta na cztery spusty w jednym domu przeżywa zawody miłosne (co nota-bene nazywa się "Real World", cha, cha.) Pierzemy mózgi takim podejściem do muzyki - "muzyka zeszła do śmietnika", jak to powiedział kiedyś polski poeta.

A my potrzebujemy odkryć muzykę, jako sztukę. Na muzykę trzeba mieć ochotę, tak jak ochotę ma się na kebaba. Nauczmy się, że nie ma złej muzyki jako takiej - jest tylko muzyka, która ci się nie podoba i ta, która ci się nie podoba. A MTV skutecznie nam przeszkadza w tej nauce - u nich "białe jest białe, a czarne czarne". Gdybyś nie wiedział, jak się masz zachować, MTV ci powie! Gdybyś nie wiedział jak się masz ubrać, MTV ci powie! Problem w tym, że to samo MTV powie ci co masz robić, a co nie, ale nie wytłumaczy dlaczego.

Brak komentarzy: