Dla mnie bajka jest innego rodzaju. Dlaczego niby wpaja się młodemu człowiekowi kicz, zamiast sztuki? Dlaczego młody człowiek nie może dojść do tego, czego szuka w muzyce, sam? Karmi się nas papą, panie bracie.
Trzynastolatek potrzebuje kogoś, kto by mógł mu podpowiedzieć, czego może zacząć słuchać, co ma jakie wartości, w co warto się zagłębić, a co gówno, etc. W błogosławionym położeniu ten, któremu podpowie brat, siostra, kuzyn - ten który na podpowiedź nie może liczyć, sięga po środek najwygodniejszy - MTV. I tu jest przysłowiowy pies pogrzebany.
Naszym problemem jest MTV, pieprzyć MTV. Pieprzyć także VH1 (choć może troszkę mniej), pieprzyć zdecydowanie inne "4funy". Czemu w stacji muzycznej, jaką niewątpliwie nazywa samą siebie MTV, więcej jest teleturniejów, talk-show, konkursideł, pokazów mody, niż muzyki? Żeby utrafić na moment, kiedy na MTV pokazywany jest teledysk, trzeba mieć szczęście. A to Xzibit picuje komuś brykę, a to banda nastolatków zamknięta na cztery spusty w jednym domu przeżywa zawody miłosne (co nota-bene nazywa się "Real World", cha, cha.) Pierzemy mózgi takim podejściem do muzyki - "muzyka zeszła do śmietnika", jak to powiedział kiedyś polski poeta.
A my potrzebujemy odkryć muzykę, jako sztukę. Na muzykę trzeba mieć ochotę, tak jak ochotę ma się na kebaba. Nauczmy się, że nie ma złej muzyki jako takiej - jest tylko muzyka, która ci się nie podoba i ta, która ci się nie podoba. A MTV skutecznie nam przeszkadza w tej nauce - u nich "białe jest białe, a czarne czarne". Gdybyś nie wiedział, jak się masz zachować, MTV ci powie! Gdybyś nie wiedział jak się masz ubrać, MTV ci powie! Problem w tym, że to samo MTV powie ci co masz robić, a co nie, ale nie wytłumaczy dlaczego.
Rzecz o świecie pisana przez dwóch pragmatycznych i wizjonersko usposobionych młodych ludzi. Co prawda ocieka sarkazmem, spermą i alkoholem, ale czujcie się jak u siebie.
piątek, 27 lipca 2007
Nie mogę zrozumieć, dlaczego pierzemy mózgi..
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz