przegrałem z czasem w karty
w makao.on rzucił ostatnią trójkę karo
a ja miałem w ręku jeszcze dwie
karty w różnych kolorach.
cisnąłem z dezaprobatą
plastikowe karty wygranemu w twarz
(w geście przegranej)
a on ręce tylko zatarł, bo wiedziałże nie potrafię go pokonać.
wcześniej je potargawszy
wyrzuciłem do kosza życie,
bo taka miała być kara
dla przegranego.
osiem miesięcy
batalii karcianej ze stwórcą
przepadło w tym jednym jedynym momencie
i nigdy nie będzie mi się już dobrze kojarzyć.
przegrałem z czasem w karty
cisnąłem z dezaprobatą
do kosza osiem miesięcy
swojego życia
2 komentarze:
Pierwsza zwrotka po prostu boska, później mi się już mniej podoba, ale gdybyś popracował jeszcze nad rozwinięciem tego, co na początku, byłaby perełka.
Dobre, głębokie, dekadenckie i niepokojące. Najlepsze są: pierwsza, trzecia i ostatnia strofa, pozostałe też dobre, choć mogłyby być lepsze (nie wiem co nie będzie się dobrze kojarzyć), trochę jeszcze dopracowane.
Puenta świetna.
Prześlij komentarz