Rzecz o świecie pisana przez dwóch pragmatycznych i wizjonersko usposobionych młodych ludzi. Co prawda ocieka sarkazmem, spermą i alkoholem, ale czujcie się jak u siebie.

wtorek, 4 listopada 2008

panie i panowie:

Bo ja już tak mam, panowie i panie. Ja po prostu mam tak, że wszystko robię na opak. Na ten przykład, jak się kiedyś rzekło - wszystko powinniśmy robić dobrze. A ja robię na opak wszystko, to znaczy się, na ten przykład:

- Zawsze przechodzę na czerwonym świetle.
- Papierosy zapalam od filtra.
- Wódkę piję z gwinta.
- Ze wszystkim zwlekam.
- Błendy robię gramatyczne.
- Muzyki słucham tylko głośno, żeby sąsiadom nie przeszkadzać.
- Kobieta która nie krzyczy w czasie stosunku nie ma miejsca w moim łóżku. (tu ktoś powie, że to jeden diabeł - a ja mu na to, że wcale nie.)
- Czytam Gazetę Polską i oglądam media telewizyjne światłe.
- Śpię tylko w skarpetkach, żeby nie było problemu z dobieraniem nowych do pary. A tak w ogóle, to:
- Nie sypiam, bo szkoda czasu.
- Lubię ludzi małpować.
- Golę się szesnaście razy tą samą jednorazową maszynką za półtora złotego polskiego.
- Lubię wokal Kupichy.

A tak w ogóle, państwo moi, to robię wszystko dwa razy. Dwa razy się mylę, żeby była pełna jasność. Z pewnością, jak pomyślę drugi raz, to wynajdę co jeszcze robię na opak.

Brak komentarzy: