"Jaki ja jestem wspaniały. Jaki ja jestem niesamowity. Niepodrabialny, cudowny i nie do opisania. Jestem fantastyczny, nie ma na tym świecie takiej niezwykłej osoby jak ja. Kocham konie, uwielbiam swoją ekipę z klatki, a moja babka pisze wiesze. Mam ponadto kapitalne geny. A krew? Błękitna oczywiście!
Mam wspaniałych, oczywiście równie niezwykłych , przyjaciół. Jesteśmy sobie tak oddani, że jeden za drugiego potrafi się pociąć żyletką wszerz. Oczywistą oczywistością jest, że kocham swoją kochaną dziewczynę ponad wszystko! (kocham Cię kochanie! :*:*:*:*:*) Jest cudowna i dodaje mi siły!
Jestem panem swojego życia i nikt nie może mi podskoczyć! Mam pojebanych starych, którzy tak na prawdę chuj o mnie wiedzą. Nikt o mnie nic nie wie, bo jestem jedną wielką zagadką - jestem skomplikowany jak Rubika kostka. Tak - jestem jak witraż - składam się z wielu malutkich różnorakich części, z których każda to osobna niesamowita jakość, a wszystkie do kupy dają mnie jedynego. Jestem wspaniały."
Jestem produktem masowym.
(Ilu z nas tak właśnie o sobie myśli/pisze? Ilu z nas uważa siebie za niesamowite i cudowne osoby? Ilu z nas nie chce być pochłoniętych przez gówniany mainstream, a tak na prawdę go tworzy? Aż strach zapytać ilu z nas uważa się za andergrandowych i niekonwencjonalnych.
A my, tak na prawdę, jesteśmy produktem masowym. Jesteśmy kreacją PR - chodzimy w andergrandowych butach od Adidasa, golimy się andergrandową żyletką Gilette, oglądamy andergrandowe MTV. Ale nie to najgorsze. Najgorsze jest to, że każdy z nas, mimowolnie i nie myśląc o tym, maluje sobie taką laurkę, jak ta u góry. Czym to jest spowodowane? Pieprzonym strachem przed rzeczywistością?
Dlatego ja mówię o sobie - "Hello, jestem Produckt". I Proszę mi kurwa nie mówić takich rzeczy, jak te powyżej. Bardzo proszę nie wkurwiać ucha.)
Rzecz o świecie pisana przez dwóch pragmatycznych i wizjonersko usposobionych młodych ludzi. Co prawda ocieka sarkazmem, spermą i alkoholem, ale czujcie się jak u siebie.
wtorek, 21 sierpnia 2007
czarno - biali, czyli wizytówka pt2
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
5 komentarzy:
Ja myślę, że piszę, ja piszę. Wytresowano mnie. Społeczeństwo nienawidzi prawdy, społeczeństwo lubi, aby mu grać, jak lubi. Czyli pozytywnie. Autoreklama. Jestem najzajebistsza - i wszyscy cię kochają. Nie lubię siebie, jestem przeciętna, przejmuję się wszystkim za bardzo - i nie masz czego szukać. Nie warto zadawać sie z looserem.
A chrzanić to:].
P>S> Tak, to ja wstawiłam i usunęłam poprzedni komentarz. Dobra wizualizacja autocenzury.
czasem sie zastanawiam,czy w ogóle wiesz,co piszesz...
Kocham swojego kochanego Alberta Camus ponad wszystko! - - czy to podchodzi pod: a)bibliofilię, b)nekrofilię? [Poruszył mnie ten fragment z ":*:*:*"!] - - to oczywiście wszystko jest jedna wielka ironiasta ironija.
Dlatego mam prośbę, no! - - czy zamiast komentować na blogach, pisać po forach, używać syfiastych komunikatorów - moglibyśmy się spotkać -uwaga!- NA ŻYWO i -znowu uwaga!- porozmawiać? (prośba kierowana do filozofów-od-października)
króliczkiśpiąnadrzewie
Droga Natalio, z miłą chęcią to uczynię, ale póki co przebywam ponad 300 km od Krakowa, więc byłoby to dość niełatwe. Październik - o ile przyjdzie - zmieni wszystko. Póki co - jeszcze się powyżywam na syfiastych forach i blogach. I komunikatorach.
Mówię za siebie, bo "ja" jest najważniejsze.
Prześlij komentarz