Rzecz o świecie pisana przez dwóch pragmatycznych i wizjonersko usposobionych młodych ludzi. Co prawda ocieka sarkazmem, spermą i alkoholem, ale czujcie się jak u siebie.

wtorek, 31 lipca 2007

kaczkofan

Czym więcej czasu mija odkąd przestałem pionowo wchodzić pod stół, odkąd pozyskałem świadomość człowieczą, tym bardziej jestem zafascynowany dziennikiem telewizyjnym. Kto by pomyślał, że rzecz od której kiedyś zaczynałem i kończyłem dzień, stanie się najbardziej znienawidzonym programem w telewizji?

Jestem człowiekiem który lubi wiedzieć co się dzieje, ale od pewnego czasu nie czytam "niusów" na onecie. Tu zauważam niezwykłą metamorfozę w moim postępowaniu - czytam tylko nagłówki, bo od treści się rzygać chce.
Dwa lata temu ponad, rząd w tym kraju obieli panowie K., którzy doprowadzili do tego, że jeśli mam oglądać dziennik w telewizji, to z powodów rozrywkowych, a nie informacyjnych. Idąc dalej (za panem Żakowskim z "Polityki") cudowny kabaret się odgrywa co dzień o godzinie 19.00 (czy tam 19.30) na naszych oczach. Nie potrzebni nam Majewski i Wojewódzki, bo mamy Łyżwińskiego i tanią dziwkę Anetę K., mamy Gosiewskiego i jego zamiłowanie do infrastruktury kolejowej, mamy Renatę, laureatkę matury 2006, mamy Giertycha i jego zamiłowanie do klasycznej literatury, mamy Leppera z jego warcholstwem, oraz wielu innych, na czele z premierem K. i specyficzną definicją marihuany.
Rekordy biją wg mnie pan Ziobro ze swoją "żelazną ręką" i pan Wierzejski ze swoim bogojebnym nastawieniem do życia - choćby się miało jebać i pierdolić, to tylko po chrześcijańsku.

Rzecz w tym, że miarka powoli się przebiera. Recz w tym, że powoli czara goryczy się przelewa. Czytam pasek na TVN24 - "Mojzesowicz ministrem rolnictwa", myślę sobie, "ten sam Mojzesowicz, który tłumaczył nic nie wiedzącej Renacie mechanizmy państwa prawa?". Tak, to on! To ten człowiek, który dał się wyruchać jak amator dwóm należącym do układu reporterom masońsko-laickiej stacji TVN! Ten sam.

Ja już nie chcę Polski Prawej I Sprawiedliwej. Ja chcę, żeby ktoś powiedział "będziemy cztery lata kraść i robić was na kasę", zamiast "zaprowadzimy porządek i rewolucję moralną". Bo jedno od drugiego się niczym nie różni.

Brak komentarzy: